. . .

Zrozumieć NFT - Bezwartościowe obrazki na blockchainie, czy prawdziwa rewolucja?

Rafał   2021-11-19 15:09

Podejście do coraz bardziej popularnych tokenów niezamiennych (NFT) nadal jest raczej negatywne, zwłaszcza wśród “starych wyjadaczy” rynku, głównie fanów Bitcoina, którzy traktują NFT jako bezwartościowe obrazki i skok na kasę. Wielu z was pewnie też tak myśli. W tym artykule postaram się was wyprowadzić z błędu, ponieważ NFT to prawdziwa rewolucja, która ma mnóstwo zastosowań.

tokeny nft

Wiele osób traktuje NFT tylko jako obrazki, które można zapisać klikając prawym przyciskiem myszy, co poniekąd jest prawdą, ale bardzo powierzchowną i podyktowaną niezrozumieniem definicji NFT.

Wątpliwości co do wartości danego tokena sprzedanego za miliony dolarów są zrozumiałe. Tak, możesz zapisać zdjęcie danego NFT na pulpicie, tylko dlaczego twoja kopia nie ma wartości? Zapisując grafikę jakiejś znudzonej małpy (odniesienie do Bored Ape Yacht Club) sprzedasz ją za tyle, co oryginał? Nie.

Artykuł nie jest poradą inwestycyjną, a kryptowaluty to ryzyko. Przeczytaj całość i przeprowadź własny research przed podjęciem jakichkolwiek decyzji. Pamiętaj, że nie da się podrobić NFT, co nie znaczy, że nie można dać się oszukać. Każdą kolekcję można skopiować i opublikować pod tą samą nazwą, dlatego tak ważna jest weryfikacja oryginalności.

Czym jest NFT?

NFT to tokeny, których możemy użyć do reprezentowania prawa własności unikalnych przedmiotów. NFT to skrót od Non-Fungible Token (token niezamienny). Jest to termin, który określa wyjątkowe aktywa, których nie da się bezpośrednio zamienić na inne, ponieważ mają różną wartość. 

Najprostszym odniesieniem do świata rzeczywistego mogą być karty kolekcjonerskie, np. Pokemon. Dwie takie same karty, mimo że mogą mieć taką samą grafikę, różnią się datą produkcji, stanem fizycznym itp., nie są identyczne. Podobnie sprawa wygląda z tokenami niezamiennymi.  

Każdy NFT jest UNIKALNYM tokenem zapisanym na łańcuchu bloków. Nie ma dwóch takich samych NFT. Nawet jeśli posiadają taką samą grafikę, różnią się innymi właściwościami i posiadają swój unikalny numer identyfikacyjny.

Niezrozumienie tego jak ważne są NFT bierze się głównie z przekazu mediów mówiących - co oczywiste - tylko o rekordowych sprzedażach tych kolekcjonerskich NFT, a rodzai i możliwości wykorzystania NFT jest mnóstwo, ale od początku.

Kolekcjonerskie NFT

Przeciwnicy NFT wykorzystują argumenty o braku wartości i unikalności, ponieważ nie rozumieją czym jest NFT. NFT to nie jest magicznie wprowadzony do blockchaina i łatwy do kradzieży obrazek, a token. CryptoPunk ma inne właściwości niż UNI, czy LINK, ale nadal jest tokenem zapisanym na blockchainie. Obrazek jakiegoś punka, małpy, czy... głazu jest jedynie wizualną reprezentacją danego tokena, nie jego główną właściwością, choć często jest to oczywiście główny powód zakupu.

Każdy z tych tokenów jest unikalny, ma swoje ID i historię, którą łatwo sprawdzić, a co za tym idzie, potwierdzić autentyczność.

Czy unikalny i NIEPODRABIALNY token z historią (nie da się podrobić jego oryginalności i historii) nie reprezentuje wartości lepiej niż niejeden token zamienny? O tym przekonamy się za kilka lat.

Może wstawianie obrazka kamienia, nie jest optymalne i łatwe do zrozumienia dla świata, ale tu nie chodzi o obraz wirtualnej skały stworzony w Paint, a o zakup tokena, z unikalnej i limitowanej serii, która ma 4 lata historii i reprezentuje pewną wartość, zwłaszcza dla osób powiązanych z Ethereum, historią kryptowalut, NFT, a nawet osób, które po prostu dorobiły się tyle ETH, że nie mają co z nim robić więc kupują NFT z obrazem skały...

Jeśli argument o kliknięciu prawym i zapisaniu na pulpicie ma według ciebie sens, to mam coś specjalnie dla ciebie, nie dziękuj:

Mona LisaMona Lisa za darmo!

Klikaj prawym, zapisz, możesz nawet wydrukować i oprawić w ramkę. Gratuluję, masz obraz wart 100 mln dolców! Czy nie?

Wartość NFT sprzedanego przez Beeple za 69 mln dolarów (w ETH) jest „medialna” i… trochę dziwna, ale czy sztuka cyfrowa jest gorsza, bo została stworzona na komputerze, a nie na płótnie? Większość obrazów ma wartość, ponieważ są stare, unikalne i stworzone przez nieżyjących już artystów, nie dlatego że są ładne, większość nie jest. Można nawet namalować to samo, ale ORYGINAŁ jest JEDEN. Słowo klucz to oryginał. 

Czy bronię dziwnych zakupów służących ewidentnie praniu pieniędzy i scamów powstających tylko po to, żeby zarobić na “modzie na NFT”? Nie. Wiele kolekcjonerskich NFT skończy jako bezwartościowe tokeny, których nie da się sprzedać nawet za ułamek ceny zakupu, ale kolekcjonerskie NFT i „sztuka cyfrowa” do dopiero wierzchołek góry lodowej wykorzystania NFT i wbrew pozorom ma sens, ponieważ jak już ustaliliśmy, takie tokeny są tylko reprezentowane przez grafikę, która ma przyciągnąć uwagę i zapewnić rozpoznawalność. Nie są grafiką, są tokenami!

Pomińmy, że mogą mieć wiele innych właściwości, a ich posiadanie może uprawniać do różnych bonusów. Mimo tego, zdecydowanie nie polecam kupować każdego wychodzącego kolekcjonerskiego NFT będącego kopią CryptoPunks, Bored Apes itd. to tak nie działa - choć oczywiście nie jest to porada, rób co chcesz.

Zapraszam do mnie na Twitter :)

Jest znacznie więcej - Gry NFT są rewolucją

Jeśli nadal uważasz, że NFT nie ma sensu, to co powiesz na jedno z największych i najważniejszych wykorzystań tokenów niezamiennych, jakim są gry. 

To, że rynek gier jest ogromny jest oczywiste, ale tylko niewielki ułamek ułamka procenta gier wykorzystuje blockchain. To jaką rewolucją są gry oparte o NFT pokazało Axie Infinity ze swoim modelem play-to-earn i być może pokaże Sandbox swoim metawersum.

Gracze nie tylko mogą zarabiać na graniu, ale otrzymują prawo do własności zakupionych i zdobytych przez siebie przedmiotów w grach. Jeśli jesteś graczem, wydajesz pieniądze na różnego rodzaju przedmioty, postacie, skórki, ulepszenia itp., ale nie posiadasz do nich żadnego prawa, nawet pomimo tego, że za nie zapłaciłeś, a w razie utraty konta, lub bana, tracisz wszystko. 

NFT oddają kontrolę nad cyfrowymi aktywami graczom i choć bana można będzie dostać również i w grach NFT, tak nikt nie zbanuje twojego portfela Ethereum, Solana, Polygon, czy BSC i NFT, które tam posiadasz. Wszystkie przedmioty, które kupiłeś, lub zdobyłeś, są twoje i możesz je sprzedać na rynku nawet bez posiadania gry.

Co więcej, wiele regulaminów zwykłych gier mówi o tym, że nie można sprzedawać kont (co oczywiście grozi banem). Jeśli gra ci się znudzi, nie możesz odzyskać nawet części swojego wkładu i ten problem również rozwiązuje NFT.

Play-and-earn, nie play-to-earn

gry nftdane: dappradar.com

Według danych DappRadar, od końca września gry NFT mają ponad 1 mln użytkowników (unikalnych adresów) dziennie we wszystkich sieciach. W maju było to 300 tys. 

Te dane pokazują dwie rzeczy. Rozwój, nawet mimo bardzo ograniczonej rozgrywki w wielu grach jest ogromny, a także to, ile jeszcze może się tu wydarzyć. 1.2 mln adresów komunikujących się z grami dziennie (we wszystkich sieciach śledzonych przez DappRadar) to mniej niż aktywnych adresów tylko na Binance Smart Chain.

Gry NFT są rewolucją, ale to nie znaczy, że nie mają wad. W grach nie chodzi o zarabianie, ale o rozrywkę, dobrą zabawę, poznawanie historii, albo rywalizację. Model play-to-earn ma ten problem, że jest krótkoterminowy. Wiele gier, które dzisiaj są największymi sukcesami, bez wprowadzenia zmian upadnie, zwłaszcza podczas bessy, gdy okaże się, że zarobki graczy skurczyły się o 99%. Gracze play-to-earn mają na celu tylko zarabianie, a same gry nie oferują zbyt wiele. Mają prostą grafikę, wysokie koszty i dość słabo służą rozrywce (choć w Axie grało mi się fajnie).

Prawdziwa rewolucja nadejdzie wraz z wejściem gier AAA, czyli tych najwyższej klasy. Wiele z nich będzie miało premierę już w przyszłym roku i przynajmniej w założeniach, mają sprawić, że gracze zostaną dla dobrej zabawy, traktując play-to-earn i NFT jako dodatek do świetnej rozgrywki, a nie główny cel.

Więcej o pięciu ciekawszych tytułach w tym artykule:

NFT gry

Bardzo możliwe (bo nic nie jest pewne), że to właśnie łańcuchy bloków oferującej jak najlepsze podejście do NFT i optymalizujące doświadczenia graczy są przyszłością rynku kryptowalut i ogromną okazją, a w przyszłości mogą stanowić coraz większą część branży krypto. W gry NFT nie wchodzą już tylko “chciwi i słabi programiści”, którzy chcą jak najwięcej zarobić na chwilowym hype (o ile tacy byli, pewnie tak). Wystarczy przyjrzeć się zespołom i firmom pracującym nad piątką gier z powyższego, wspomnianego przeze mnie artykułu, aby zobaczyć gdzie będą trafiać najlepsi deweloperzy w najbliższych latach. Nie, nie tylko dlatego, że rewolucja cyfrowa, ale też dlatego, że ogromne pieniądze.

Ktoś mógłby też pomyśleć, że Steam blokujący gry NFT jest klęską tokenów niezamiennych, ale tak naprawdę jest klęską Steam, który zniesie ten ban szybciej niż wam się wydaje, zwłaszcza po zapowiedzi Epic Games, twórców małej gierki - Fortnite i wielu innych projektów, platform i producentów, którzy otwierają się na gry NFT. 

Na sam koniec zostawiłem krótką wzmiankę o meatwersum, gdzie NFT będzie reprezentować wszystko. Wirtualną ziemię, po której porusza się twoja postać ubrana w spodnie i bluzę Gucci z limitowanej edycji NFT, którą pochwalisz się znajomym, z którymi grasz. Aspekt społecznościowy takich gier jest również bardzo istotny. To czy komuś się podoba, że świat od lat zmierza w stronę cyfrową i coraz więcej czasu poświęcamy komunikacji online jest już kwestią osobistą i niestety nie ma znaczenia, tak po prostu jest, a to że komuś się to nie podoba? No cóż, nie da się zadowolić wszystkich.

Tokenizowanie… wszystkiego

Tokenizowanie praw do własności fizycznych aktywów, takich jak nieruchomości, faktury, samochody itd. w celu wzięcia pożyczki pod ich zastaw nie jest przyszłością, dzieje się już teraz. Jeśli coś jest prawdziwym DeFi 2.0 to właśnie to, inwestowanie w firmy, które działają poza kryptowalutami dzięki połączeniu DeFi i NFT.

W artykule o Centrifuge poruszyliśmy Tinlake, który dokładnie to robi przy wykorzystaniu NFT. Altair, który jest wersją Centrifuge działającą na Kusama, pozwoli nie tylko finansować prawdziwe firmy, ale używać… NFT w formie zastawu do wzięcia pożyczki. 

Centrifuge

Połączenie DeFi i NFT to nie tylko Tinlake. Projekty znajdują coraz więcej zastosowań dla NFT w swoich coraz bardziej rozwiniętych protokołach. Najlepszym przykładem jest Uniswap, który w swojej najnowszej wersji wprowadził nowe rozwiązania dostarczania płynności, która jest reprezentowana w formie, a jakże, NFT.

Jeśli nadal twierdzisz, że NFT nie ma sensu, to spokojnie, jeszcze nie skończyliśmy.

A co powiesz na łatwiejszą identyfikację?

Pisaliśmy ostatnio o sukcesie ENS, który nastąpił po airdropie tokenów zarządzających. ENS to system, który wprowadza przyjazne adresy Ethereum, np. blokpres.eth, wykorzystując do tego celu smart kontrakty i oczywiście NFT. 

Każda domena .eth jest tokenem niezamiennym w standardzie ERC-721 i może zostać sprzedana przez właściciela na rynku, np. Opensea. 

Ale to wszystko jest nadal wykorzystaniem NFT w obrębie ekosystemu kryptowalut i ewentualnie cyfrowej rozrywki (oprócz Centrifuge).

NFT mogą reprezentować prawo do własności właściwie dowolnego przedmiotu, zarówno wirtualnego jak i realnego. To jest prawdziwa potęga NFT i właściwie ciężko wyliczyć możliwości, jakie to ze sobą niesie.

Już został stokenizowany akt ślubu na blockchainie Ethereum i choć nie jest to najpopularniejsze wykorzystanie NFT, pokazuje że ograniczeń właściwie nie ma.

Kolejne możliwości to bilety na konferencje on-line, koncerty, mecze i dowolne inne wydarzenia. A skoro jesteśmy przy kulturze, to powiedzmy o utworach muzycznych w formie NFT, klipach wideo lub scenariuszach jak np. ostatnio ogłoszone przez Quentina Tarantino, a nawet całych filmach i właściwie dowolnych innych plikach.

Możliwości wykorzystania NFT jest tak wiele, że dzisiaj nawet nie jesteśmy w stanie podać wszystkich.

NFT to klucz do prawdziwej masowej adopcji 

NFT mają coś, czego Bitcoin nie ma. Żeby nie było, że nie lubię BTC, albo kryptowalut, które nie mają z NFT nic wspólnego, wręcz przeciwnie. Ubezpieczenie przeciwko inflacji, zastąpienie złota jako najlepszy środek przechowywania wartości, systemy płatności bez pośredników itd. To wszystko jest potrzebne i bardzo ważne, ale jest też poważne, odpowiedzialne i… nudne.

Ilu twoich znajomych inwestuje w akcje, obligacje i nieruchomości? Na pewno więcej niż posiada złoto… A teraz pomyśl ilu ogląda filmy, słucha muzyki, gra w gry czy kolekcjonuje „coś”? 

BTC jest ważny, ale jest też poważny i nudny. Bitcoin kupujesz po to, żeby go sprzedać drożej, albo żeby trzymać długoterminowo, mało kto robi z nim coś więcej. NFT są ciekawe, mają mnóstwo zastosowań i mogą zrewolucjonizować niemal każdy aspekt życia, nawet medycynę i prawo, choć do tego potrzeba prywatnych NFT (np. Secret Network. Ktoś? coś?) i bardzo bezpiecznych, odpornych na ataki łańcuchów.

Do tego tokeny niezamienne są… po prostu fajne i to nie tylko te z zastosowaniem, ale i te kolekcjonerskie. Steph Curry kupił NFT Boared Aped Yacht Club? Ja też chcę! (choć mnie nie stać). Jakaś gwiazda wypuszcza własną kolekcję, albo kupuje jakieś już istniejące tokeny? Fani też chcą. Tak to działa.

Jednak NFT mogą być zarówno kolekcjonerskie jak i służyć rozrywce, np. jako karty w grach strategicznych lub fantasy football. Można je kolekcjonować, jak i wykorzystywać w dowolnej rozgrywce, nie tylko w grach AAA.

Podsumowanie

Wykorzystanie tokenów niezamiennych jako kolekcjonerskich „obrazków” stanowi zaledwie jedną możliwość, co prawda najbardziej popularną ze względu na rozgłos i ceny, jakie osiągają NFT, ale nadal, tylko jedną.

Tokenizowanie nieruchomości, biletów, czy różnych aspektów DeFi to kolejne rozwijające się rozwiązania wykorzystujące NFT, podobnie jak największe z nich - gry.

Branża gier jest jedną z kluczowych jeśli chodzi o NFT i adopcje całego rynku kryptowalut. Ile osób usłyszy o nowej grze, po czym sprawdzi czym jest NFT, by później poczytać o tym, czym jest blockchain, Bitcoin, aż w końcu zainteresuje się rynkiem, lub nawet zdecyduje się zainwestować? Odpowiedź: Jeśli gry AAA i metawersum okażą się sukcesem - mnóstwo.

Łańcuchy bloków oferujące możliwości taniego tworzenia i przesyłania NFT mogą stanowić przyszłość rynku i chociaż nie każdy osiągnie sukces, warto się z nimi zapoznać. Oczywiście ryzyko istnieje i jest dość spore, nie tylko finansowe i regulacyjne, ale i wiążące się z brakiem adopcji i porzuceniem tego pomysłu - taką możliwość też należy brać pod uwagę. 

Jednak trzeba też wziąć pod uwagę, że możliwości i zastosowania NFT są niemal nieograniczone w branżach, w których dzisiaj nawet sobie tego nie wyobrażamy, a NFT to nie łatwe do zapisania obrazki, tylko niemożliwe do podrobienia tokeny zapisane na blockchainie, których prawdziwość i oryginalność można łatwo zweryfikować i które oferują mnóstwo możliwości.

Mam nadzieję, że następnym razem gdy zobaczysz tytuł newsa mówiący o NFT, nie przewrócisz już oczami z pogardą, a przynajmniej przeczytasz o co chodzi, mając w głowie to, że niekoniecznie jest to kolejna rekordowa sprzedaż lub seria kolekcjonerskich głazów. A nawet jeśli, to jak już wiesz, każdy rekord, to zakup wyjątkowego tokena na łańcuchu, nie grafiki, która tylko jest jego wizualną reprezentacją. 

Popularne