. . .

Czy kyptowaluty to najlepsza możliwa inwestycja

Rafał   2021-09-09 10:48

Trzymanie pieniędzy „w skarpecie” jest jedną z najgorszych możliwych opcji. Nie dość, że nie generuje to żadnego przychodu, to cały czas wartość naszych oszczędności maleje poprzez zjawisko zwane inflacją.

Świnka

Nawet zakładając, że podawana inflacja jest adekwatna do sytuacji i wynosi około 5% rocznie, to nadal jest bardzo dużo. Ostatnie dane pokazały, że właśnie inflacja wzrosła w Polsce do 5.4%, czyli najwyższej wartości od 20 lat. No dobrze, ale co to oznacza? Mówiąc w skrócie siła nabywcza twoich oszczędności zmalała o 5.4% w ciągu roku. Oznacza to, że twoje odłożone 10000 zł jest w stanie kupić mniej towarów i usług niż rok wcześniej.

Inflacja sprawia, że trzymanie gotówki po prostu się nie opłaca, bo zawsze będzie ona tracić na wartości. Inflacja rzadko kiedy jest ujemna (deflacja), a w najbliższej przyszłości raczej nie ma co liczyć na spadek cen. Co więcej, inflacja wynosząca 5% rocznie nie oznacza, że co rok twoje 10000 zł traci 500 zł siły nabywczej. Inflacja się kapitalizuje, czyli „nakłada” na siebie. Wzrost ceny ze 100 zł do 105 zł to 5%, ale w kolejnym roku cena wzrasta o 5% od 105, czyli nie o 5 zł, a o 5,25 zł. W długim terminie ma to spore i niestety negatywne dla nas skutki. 

Oczywiście informacja jest w stopce, ale zaznaczam, że niniejszy artykuł w żadnym stopniu nie stanowi porady inwestycyjnej, a ja zajmuje się kryptowalutami i nie jestem ekspertem od inflacji, inwestycji w obligacje, czy nieruchomości.

Jak nie dać się inflacji?

W Polsce idealna dla gospodarki inflacja została ustalona na 2.5% z możliwymi 1% odchyleniami, czyli może wynosić 1,5 - 3,5%. Inflacja była, jest i będzie. Jedynym sposobem, aby się przed nią uchronić, jest albo... brak pieniędzy w gotówce, co dla nas Polaków nie powinno być problemem, albo już poważnie mówiąc inwestycje.

Wiele banków oferuje konta „oszczędnościowe”, na których możemy „zarabiać”, a raczej tracić mniej. Jeśli jednak przyjrzymy się oprocentowaniu takich kont, zobaczymy, że trzymanie pieniędzy na lokatach nie ma żadnego sensu. Oprocentowanie 0,5 -1% nie tylko jest absurdalnie niskie, ale sprawia, że nawet przy zachowaniu idealnego wskaźnika inflacji tracimy pieniądze. Kwota na naszym koncie się zwiększa, ale siła nabywcza spada.

Innymi sposobami na obronę przed inflacją są inwestycje, które mają jakikolwiek sens, w przeciwieństwie do lokat, czyli złoto i akcje. Niestety na złocie można tracić nawet w okresie kilku/kilkunastu lat, a inwestując w akcje interesują nas głównie dywidendy, które mogą, ale nie muszą być wypłacane. Można zarabiać także na wzroście wartości akcji, ale aktualna sytuacja na rynku sprawia, że ich zakup nie wydaje się teraz najlepszym pomysłem.

Najbardziej sensownym wyjściem cały czas wydają się nieruchomości. Zakup mieszkania pod wynajem może dawać różne zyski, ale spokojnie około 5-6% rocznie z naszej inwestycji da się zarabiać. O ile zaledwie równa się to aktualnej inflacji lub nieznacznie ją przewyższa, tak wartość mieszkania również (przynajmniej na razie) wzrasta, więc nie tylko zarabiamy na wynajmie, ale i na mieszkaniu.

Problemem nieruchomości są koszty. Nie każdego stać na zakup mieszkania za 350 000 zł i więcej, a kredyt, który dzisiaj wydaje się mieć małe oprocentowanie, za kilka lat po zwiększeniu stóp może zjadać znaczną część lub nawet całość zysków.

Kryptowaluty

To ile Bitcoin potrafił zapewnić zysku możesz przeczytać w tym artykule i nie będziemy tutaj już analizować historii, która nie powtórzy się w aż tak spektakularny sposób. Ceny kryptowalut potrafią bardzo się wahać i mimo że do tej pory długoterminowo ciężko było stracić, wcale nie jest powiedziane, że w przyszłości się to powtórzy. Jednak jak dowiesz się z powyższego artykułu Bitcoin działa w cyklach i o ile zyski procentowe maleją w każdym kolejnym, tak nadal są i pewnie będą znacznie wyższe niż średnio 6% rocznie.

Co więcej, osoby negatywnie nastawione do kryptowalut i inwestowania w nie również mają wyjście, a są nim stablecoiny.

Scentralizowane platformy oferują 8-12% rocznie na powiązanych z wartością dolara aktywach. Jest to więcej niż oferują wszystkie „standardowe” sposoby inwestycji, no, chyba że jesteś ekspertem od nieruchomości i potrafisz wyciągać maksimum z każdej inwestycji. Jednak to jeszcze nie wszystko, Yield App oferuje nawet 20% rocznie na stablecoinach, w zależności od poziomu konta i chociaż część wypłacana jest w tokenach YLD, niekoniecznie jest to zła informacja, one też mogą zyskiwać na wartości (lub tracić). 

Scentralizowane platformy to jedno, zdecentralizowane, to drugie. Płynność zapewniana w parach stablecoinów DEX nie oferuje dużych zysków, ale jest najbezpieczniejsza z możliwości dostarczania płynności i nadal zapewnia znacznie więcej niż lokaty bankowe. Jednak jedną z najlepszych opcji wydaje się Anchor Protocol.

Omówiony w tym artykule projekt wypłaca około 20% rocznie. Deponujemy stablecoiny UST i w nich też zarabiamy. Co więcej, przez najbliższe 3 lata protokół może spokojnie zapewniać stałe zyski na takim poziomie, choć oczywiście nie wiemy jak wpłynie na niego bessa.

Innym ciekawym projektem jest Bancor, który oferuje ogromne zwroty, w tokenach BNT za dostarczanie płynności i ubezpiecza użytkownika od tzw. impermanent loss. Jednak tutaj dochodzi jeszcze ryzyko związane z wahaniami ceny tokena BNT.

IL

Oczywiście możliwości jest więcej i choć ryzyko w kryptowalutach istnieje i będzie istnieć zawsze, tak nieraz jest tylko minimalnie wyższe niż w przypadku inwestycji w akcje i lokaty, a zwroty są nieporównywalnie wyższe. 

Kryptowaluty deklasują wszystkie inne możliwości, oprócz nieruchomości, które porównać jest najciężej. Niby ceny zaczynają osiągać trochę zbyt wysokie kwoty, ale posiadając działkę, mieszkanie, czy dom, masz… działkę, mieszkanie, albo dom. Jako inwestycja pod kątem zwrotów czysto pieniężnych nadal kryptowaluty wydają się lepsze, zwłaszcza jeśli wiesz co robisz, jednak fizyczne mieszkanie to mieszkanie i ciężko porównać obie inwestycje jako długoterminowe zabezpieczenia swojej gotówki. Jedno jest pewne, pomijając nieruchomości, jeśli masz do wyboru krypto, cała reszta się po prostu nie opłaca.

Popularne